Wyświetlenia

sobota, 14 czerwca 2014

Powracam!

Witam, w ten deszczowy dzień!
Powracam po prawie miesiącu, czy tęskniliście, czy nie, czy tego chcecie, czy nie.
Ostatnio bardzo, ale to bardzo dużo u mnie się działo. Może najpierw usprawiedliwię moją nieobecność. Otóż, moi Kochani, komputer mnie denerwuje. Ma problemy z wentylacją, przez co robi się bardzo gorący, szybko schodzi bateria i głośno "dyszy". Niedługo ma iść do naprawy, ale ja tam nie wiem jak to będzie. Nie dziwię się, że zaczął szwankować, gdyż przez te dwa lata, które go mam ani razu nic z nim się nie działo. No cóż, ważne że jeszcze działa.




  Teraz opowiem Wam o balu. W piątek 13-ego odbył się bal szóstoklasisty. Było po prostu wspaniale, wszystko było zorganizowane od początku do końca. Nie będę Wam się rozczulać o wolnych itp, gdyż zdaję sobie sprawę, że może jednak ktoś z mojej klasy od czasu do czasu czyta mojego bloga. Po prostu - krótko i zwięźle, było genialnie. Dziękuję mojej klasie za wszystko (ale nad rozstaniem będę się użalać innym razem) ♥

  Tak oto doszliśmy do ostatniego tematu, czyli zdjęcia ślimaków, które dziś robiłam. Oczywiście wyprawa się nie udała, gdyż ponieważ jak tylko wyszłam zaczęło padać. Ale udało mi się zrobić zdjęcia, trochę wywołujące dreszczyk obrzydzenia, ślimakowi bez skorupki. (Zdjęcia poniżej zą z dzisiaj, a powyżej z poprzednich dni.)



Mam nadzieję, że post Wam się spodobał. Ja już się żegnam. :) 
PAPA! ♥ ♥ ♥



piątek, 16 maja 2014

Zielona szkoła czy dwudniowa wycieczka? / The Sims 3

Hej!
Jakiś czas mnie nie było, teraz tak będzie z kilkudniowymi przerwami, ale niebawem pojawi się recenzja, szczegółów nie zdradzę.
W ten poniedziałek jadę na zieloną szkołę. Ale zastanawiam się, czy to na pewno jest zielona szkoła. Gdyż jedziemy AŻ na dwa dni i jedną noc, która jest naraz ostatnią i zieloną nocą. Nie no, miło bardzo, że nauczycielki się postarały i poświęciły czas dla bandy dzieciaków. :D
No więc można na to mówić albo zielona szkoła, albo dwudniowa wycieczka z noclegiem, haha.
Nie mam inspiracji. Tak więc podzielę się z wami zdjęciami z The Sims 3. Tak wiem, to dziwne, ale nie mam pomysłów a KTOŚ kazał mi koniecznie napisać posta. :)













No tak... Większość to tylko zdjęcia zwierząt, ale jest i jedno tęczy, które bardzo mi się podoba. 
To wszystko na dziś i nie spodziewajcie się więcej postów o tej pięknej, wciągającej grze. 
Lubicie tą grę? 
Macie zieloną szkołę? 
Śmiało, napiszcie! :))
Do następnego posta!
PAPA! <3

piątek, 9 maja 2014

Takich chwil się nigdy nie zapomina...

Hejka!
Muszę wam opowiedzieć o wczorajszym dniu, gdyż był peeeeełny zaskoczeń i niespodzianek. 
Tak więc od początku. Będzie to takie opowiadanie, więc usiądźcie wygodnie i zaczynamy. :)
Około godziny 8.00 przyszłam do szkoły na zbiórkę, gdyż szliśmy na coś w rodzaju wycieczki (nazwanej przez jedną nauczycielkę "dżamprezą"), a mianowicie szliśmy do szkoły blisko nas na dniu "Bezpieczna droga do szkoły". 10 minut przed 9 już tam byliśmy, i czekaliśmy na trybunach ogromnej hali, aż coś się stanie. Mimo, że nic nie robiliśmy do godziny 10 nie aż tak bardzo się nudziliśmy.
Najpierw w ogóle nie byliśmy zorientowani i nie wiedzieliśmy co mamy robić, ale potem obejrzeliśmy samochód rajdowy, a następnie jedliśmy kanapki. :) 
Później zabrano nas przez kilka korytarzy do drugiej, trochę mniejszej sali gimnastyczej. Były tam wystawione krzesła i ławki - jak na teście 6-stoklasisty. Trochę się bałam, bo nie miałam zielonego pojęcia o co chodzi! Wreszcie się dowiedziałam, był to test dotyczący ruchu drogowego, itp, takie jakby przygotowanie do karty rowerowej, którą będę zdawać w poniedziałek.
Myślałam, że poszło mi w porządku, ale nie spodziewałam się tego, co zaraz wam opiszę. 
( to takie zdjęcie nie do tematu, ale żeby oddzielić tekst, haha ) 

Okazało się, że poszło mi na tyle dobrze, żeby zakwalifikować się do następnego etapu - czyli tor przeszkód na rowerze. Wtedy ja i kilka moich koleżanek, które także się zakwalifikowały, wariowałyśmy. Tor przeszkód był naprawdę bardzo ciężki i miałam kilka skuch a jednak.... 
Wygrałam 2 miejsce z nagrodą w postaci... APARATU! Nie mogłam uwierzyć. Takich chwil się nigdy nie zapomni. Ten moment, kiedy pani mówi : "zwycięzcą drugiego miejsca, oraz aparatu fotograficznego jest Klaudia!", moi przyjaciele wokoło krzyczą, a ja tylko "cooooooo?". Nie mogłam uwierzyć. 
Śmieszny zbieg okoliczności, bo przedwczoraj, w środę patrzyliśmy z moim tatą na aparaty fotograficzne na moje urodziny. Ale stało się coś nieprawdopodobnego, w co wciąż ledwo wierzę. 
Aparat, oczywiście to nie jakiś super-duper drogi, ale fajny. Firmy Fujifilm AX600, 14 mega pixeli, 5x zoom. Bardzo mi się podoba, nigdy nie wygrałam czegoś tak cennego. Jestem z siebie dumna. 
 Postanowiliśmy, że zobaczymy jak się sprawuje ten aparat i co będzie, to będzie. :D 
No i koniec mojej lektury. To był  bardzo miły dzień. ♥ 
A na zakończenie piosenka i podsumowanie - moja klasa jest wspaniała, i takich chwil nigdy się nie zapomina. ^.^
PAPA!!! ♥ ♥ ♥ 

                               
Ps. Może piosenka była już podawana, ale jest genialna. :) 



sobota, 3 maja 2014

Kolejny UPDATE - piosenki

Hej!
Już prawie 18?! Co? Ogromna szkoda, bo dłuuuuuuugi weekend przebiegł tak szybko. :( Choć podobno jak się nudzisz to czas leci wolniej... hmm... :D
Dziś kolejny update, tak wiem, że je uwielbiacie. :)
Tym razem są to moje ulubione piosenki, bo ulubione (a szczególnie piosenki) się zmieniają bardzo często! Przejdźmy już do piosenek. :)
Ariana Grande ft. Iggy Azalea - Problem
Christina Perri - Human, tu podałam w wydaniu Cimorelli.
Pharell - Happy, niektórych to już strasznie wkurza, ale ja wciąż lubię ten kawałek, bo aż chce się tańczyć jak się go słucha! 
Ariana Grande - Honeymoon Avenue
Anna Kendrick - Cups
To wszystkie piosenki... Słucham jeszcze wiele innych, ale tych najczęściej. 
Posłuchajcie wszystkich, a nie pożałujecie. 
A jaka piosenka jest waszą ulubioną? 
No to już pora na mnie. :) 
Papa! Trzymajcie się, do jutra. ♥


piątek, 2 maja 2014

Rodzinny wypad

Hejka!
Dzisiaj byłam na rodzinnym wypadzie, ale jest coś do powiedzenia... Nie poszłam z moją rodziną! Nie mówię wcale, że to źle. Bardzo miło mi było jak dostałam zaproszenie od Zuzi.
Niestety ja nie mam zdjęć, tylko Zuzia, więc wpadnijcie na jej bloga, może wrzuci kilka.
Dzisiejszy dzień był bardzo fajny, ale teraz się okropnie nudzę!
Macie jakieś sposoby na nudę?
Jutro mam zamiar iść z mamą do Zoo, więc możliwe, że będą zdjęcia ( jak w ogóle pójdziemy... :P ). :)
No więc nie mam już nic ciekawego do napisania, więc zostawiam was z wiosennym outfitem. Zwykle nie robię takiego typu rzeczy. Ale mam nadzieję, że się spodoba.
Jest on niby wiosenny, ale trochę bardziej letni. Haha. :D 
A więc ja już lecę, może porysuję, pooglądam coś, muszę jakoś zwalczyć nudę. :-)  
Papa! ♥ 



piątek, 25 kwietnia 2014

UPDATE - zdjęcia

Hej! 
Nareszcie piątek, co? Ja szczególnie go wyczekiwałam,  bo wiecie... po tygodniu wolnego trzeba trochę odpocząć...
Dzisiaj nadrabiam to, czego Wam nie napisałam kiedy mnie nie było. :)  Robiłam dużo zdjęć podczas przerwy świątecznej - oto one. 

Poznajcie Scooby'ego. 

Mały urwis, znany też jako Scooby, to pies moich dziadków. Od czwartku (17 kwietnia) do Wielkanocnej Niedzieli byłam u babci i dziadka w Katowicach. Owszem, jajko było smaczne. :D 

Święta.




Naprawdę było bardzo przyjemnie. W rodzinnym gronie, pyszne jedzonko (DESER!!). :) 
W, chyba, piątek albo sobotę ja i moja kuzynka urządziłyśmy sobie "przedwczesny lany poniedziałek" :D
A oto kilka zdjęć przyrody. :) 








Jeszcze troszeczkę, wytrzymajcie.
Pochwalę się, że zdjęto mi aparat! W sumie to był on tylko na czterech zębach, ale zadziałał i teraz mam prościutkie ząbki. :D 
I także dostałam długo wyczekiwany rower. Tak. Był mi on potrzebny, bo nie miałam wcześniej. 
Jest to rower miejski (damka) w matowym, fioletowym kolorze oraz z koszyczkiem. *.* Najbardziej chciałam koszyczek. :D 



Przepraszam bardzo za zdjęcia w garażu, ale było już ciemno. :( 

                                    _______________________________________________

Mam nadzieję, że ten "update" wam się podobał. :) 
Do następnego posta! 
PAPA! ♥






 

czwartek, 24 kwietnia 2014

You like this, I like that

Witam Was po prawie dwoch tygodniach (planuję zmienić moją genialną systematyczność)!!!
Jak się miewacie? U mnie dużo się działo ale o tym napiszę w innym poście, bo dzisiaj będzie post tematyczny.
Post powstał dlatego, że niedawno spotkałam się z czymś podobnym do krytyki moich upodobań (ale nie będę przez to płakać :D).
Otóż ja sądzę, że to głupie. Każdy ma swoje zdanie - no właśnie. Więc muszę się pogodzić z tym, że ktoś nie lubi czegoś, co ja tak.
Też fakt, że jak byłam tak w trzeciej klasie nienawidziłam Justina Biebera. Teraz jakoś nic do niego nie mam, nie przeszkadzają mi ludzie, którzy go lubią. Niech robi co chce, nie będę się wtrącać. Haha!
Między innymi wynika z tego, że po prostu trzeba się pogodzić z tym, że ktoś ma inne zdanie. Także wynika, że należy być sobą, nawet jak ktoś ma właśnie inne zdanie.
Miłego wieczorku! :) 
Papa ♥

sobota, 12 kwietnia 2014

Podsumowanie

Podsumowanie - nie wyrabiam się w pisaniu dla Was. :(
Mam wiele pomysłów, ale kto znajdzie na to czas?
Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi i zapewne nieraz Was to spotkało...
Wybaczcie. Muszę najpierw zająć się zmianą nazwy mojego bloga, a później metamorfozą. ;)
To już koniec, a teraz kilka piosenek, których ostatnio często słuchałam. Papa. ;*
Katy Perry - Birthday *.* 


Ariana Grande - Pink Champagne ♥

Pharrell - Happy ^^

Milky Chance - Stolen Dance ... 


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

♥ ...Poniedziałkowe myśli... ♥

Hejka ♥
Dawno mnie tu nie było, przepraszam. :(
Zapewne o mnie zapomnieliście, ale ja nie mogę czasem tak po prostu wejść na komputer, bo odrazu zostaję przyłapana, haha.
Staram się pisać systematycznie, ale nie wychodzi.
Postanowiłam, że będę starać się pisać około 2-3 razy w tygodniu, a w ten weekend zrobię zdjęcia, i napiszę posty na zapas. :)
Ostatnio trochę się działo.
Oczywiście jestem po teście szóstoklasisty, o którym nie chcę rozmawiać. To nie znaczy, że źle mi poszedł, bo w miarę ok, tylko po prostu, żyję dalej i co będzie - to będzie.
Dziś rozpoczęły się rekolekcje, ja chodzę. Są od dziś do środy, nie jest źle. :)
Taaa... Oto genialne zdjęcie... jabłka! Ahh


Mam w planach metamorfozę bloga. Chcę, żeby panowała na nim atmosfera już bardziej letnia (jutro ma być ponad 20 stopni!), a także chciałam zmienić nazwę. Sądze, że gdy komentuję inne blogi nie jestem brana na poważnie, a nazwa może odrażać. Choć sama nie wiem. Moi stali czytelnicy <czyli tylko moje koleżanki, co też już umiera> chyba by ze mną zostali. 
Nie wiem, nie wiem, zastanowię się. 
Jutro prawdopodobnie mnie nie będzie, nauka historii (ugh) czeka. Najwcześniej wpadnę tu dopiero w czwartek, z ulubieńcami miesiąca (tak, wiem, że późno, ale jak to się mówi - lepiej późno niż wcale). ;)
Okej, mam nadzieję, że kilka spraw tu omówiłam <opisałam>. 
Także mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi, z tym, że nie mogę za bardzo wchodzić na komputer. Wiecie, teraz jest taki czas, kiedy wszyscy atakują gimnazja, i ja właśnie w sobotę mam test, ale o tym jeszcze pomówimy. 
Już się żegnam. Bardzo przepraszam za to okropne zdjęcie jabłka... 
A na koniec zadowolcie się tym "zabawnym" GIFem, który zrobiłam na <KLIK>. :D

PAPAPAPA!!!!! ♥ ♥ ♥ ☻ ☻ ☻


sobota, 29 marca 2014

Getting nervous ?!

HEJ!
Jak się okazuje, nie mogę wytrzymać... Mam dla Was kilka zdjęć, oraz post, który miał już być.
Za dwa dni test szóstoklasisty, czy się stresuję? Troszeczkę tak. Ale odrobinkę, gdyż to jest tak właściwie tylko takie wprowadzenie, do tego co będzie za dwa-trzy lata.
Ja uczę się w miarę dobrze, ale nie chodzi mi o oceny, tylko o sposób nauki. Jak tylko będzie jakiś sprawdzian (oprócz testu 6klasisty, bo ciężko do niego się uczyć) zacznę się inaczej uczyć, bo jak narazie mój sposób jest beznadziejny. Nie mam tak naprawdę żadnego sensownego sposobu. Po prostu czytam temat i zapisuję gdzieś kilka razy najważniejsze rzeczy. Ale chcę naprawdę się uczyć, nie tylko zapisywać, ale więcej CZYTAĆ i POWTARZAĆ sobie w głowie. Już niedługo sama zrobię sobie zasadę - dziś tylko 1 godzina komputera. I tak ma być, a nie kurczę, będę pleśnieć na zbędnych portalach, kiedy inni ostro się uczą. Bo jak narazie z - na chwilę obecną - najważniejszego dla mnie przedmiotu dostaję same 4!
Możecie zapytać, ale jak się przygotować do tego wielkiego testu? Już wam mówię, co ja mam zamiar zrobić. No więc tak... 
NIEDZIELA :
Chcę jak najwięcej odpoczywać, ale bez przesady. Jutro zrobię jeszcze jeden test z poprzednich lat, żeby mieć z głowy. Też postaram się nie robić jutro pracy domowej, może jeszcze dziś ją zrobię, także by mieć to    z    g ł o w y !!!
Zastanowię się, co dla mnie jest trudne, co trzeba powtórzyć, i z tego właśnie zrobię notatki i będę je CZYTAĆ! 
PONIEDZIAŁEK : 
Po szkole pójdę na świeże powietrze. Posiedzę tam, z zeszytem, w którym będą notatki z niedzieli, i SPOKOJNIE je przeczytam, wszystkie po kolei. 
Może, jak będę miała na tyle siły, napiszę jeszcze jeden, ostatni test. 

Potem pierwszy kwietnia, następnie testy wstępne do gimnazjum, a potem mam tylko Z GÓRKI ♥ 
Mam nadzieję, że wam to pomogło. Mam jeszcze kilka takich porad, jak się przygotować. 
- Przed testem warto zjeść dobre i zdrowe śniadanie, nie jedz płatków kukurydzianych!
- Nie zawalaj swojego mózgu. Ucz się elementów, które są dla Ciebie trudne,
- Połóż się wcześniej spać, jak codziennie zasypiasz po północy, to postaraj się iść spać trochę wcześniej, choć to trudne, ale warto spróbować.
- Pobądź trochę na świeżym powietrzu, pobaw się z pupilem, pograj w piłkę, pobiegaj.
- Najlepiej, abyś w dniu sprawdzianu nie był z nikim pokłócony, bo wtedy nie możesz się skoncentrować nad tym co piszesz. 
Mam nadzieję, że te praktyczne rady komuś pomogły. 
ŻYCZĘ WSZYSTKIM POWODZENIA, SZÓSTOKLASISTOM, GIMNAZJALISTOM I LICEALISTOM!!!!! :) 

Dziś jeszcze wpadnę z postem, trochę innym niż inne. Ale jednak możliwe, że pojawi się kiedy indziej. A narazie, papa! ♥ ♥ ♥




sobota, 22 marca 2014

TAG : 10 przypadkowych pytań

Hej!
Niestety brakuje mi czasu, i w ogóle chęci na bloga. Brakuje pomysłów, przeczytaj post do końca, jeśli chcesz przeczytać ważną wiadomość. Pomiędzy pytaniami będę dodawać zaległe zdjęcia z ferii (haha, wiem) oraz dzisiejszą sesję zdjęciową mojego psa "w akcji" ♥.....

1. Gdybyś miała wziąć 4 rzeczy na bezludną wyspę, co by to było?
    1. Jeśli ta wyspa miałaby wi-fi, oczywiście elektronikę.
    2. Swoją rodzinę i psa.
    3. Moje ulubione jedzenie i picie.
    4. Gry, karty, książki, kredki, ołówki, pastele, zeszyty, kartki (tak, to wszystko zaliczam jako              jedno...)
2. Jak wyglądałoby twoje teraźniejsze życie gdybyś nie założyła bloga?
Tak szczerze, to sądzę, że tak samo, bo ani nikt mnie nie czyta (jeśli mnie czytasz, dziękuję) ani nie zauważa. Ale jakby ktoś mnie właśnie zauważy, to wtedy inaczej bym mówiła.
3. Jaka piosenka chodzi po twojej głowie w tej chwili? 
4. Wolisz covery czy oryginalne piosenki? 
To zależy od tego, jaki jest cover. Zwykle preferuję oryginały, ale jak słucham covery m.in. Cimorelli, to już mi się podoba. :D 
5. Apple vs. Samsung? 
Hmmm.... Obecnie telefon mam Samsung SIII mini i sprawuje się dobrze. iPhone ma swoje zalety zarówno jak i Samsung, więc to trudna decyzja. Chwilowo nic nie mam z Apple.
(dzisiaj miałam pomysł robienia zdjęć mojego psa "w akcji", więc wszystkie zdjęcia będą takie :D)

6. Jakie jest twoje ulubione zwierzę? 
 Yyyyy?? SOWA! Na drugim miejscu pies, potem koń. :)



7. Czym/kim się inspirujesz? 
 Jeśli chodzi o posty, to zwykle wszystko wymyślam sama, ot tak. :) 

8. Kiedy obchodzisz urodziny?
 21 czerwcaaaaaaaaaaaa ♥ ♥ ♥ 
(JAGUAR!  a w tle budowa...)
9. Kto jest twoim idolem?
 Jeżeli ktoś tego nie wiedział jeszcze, to ARIANA GRANDE forever. Zawsze będę ją wspierać, i muszę ją spotkać na żywo, muszę, a jak czegoś naprawdę chcesz, napewno uda ci się to osiągnąć.


(chwile zmęczenia...)
10. Jakie masz oceny w szkole? 
 Narazie wychodzą mi dobre, tylko ta głupia matma wszystko oszpeca. :D 


To wszystko mam nadzieję, że wam się podobało, a teraz informacja. 
Zastanawiam się nad zawieszeniem bloga od poniedziałku do końca kwietnia. Już zostało malusieńko czasu do końcowego testu, a jeszcze trochę trzeba powtórzyć, o dobrych poradach jak się przygotować jutro. :) 
A więc, już postanowiłam.... OD PONIEDZIAŁKU DO KOŃCA KWIETNIA ZAWIESZAM BLOGA!!!! pod warunkiem, że stanie się coś ważnego, o czym chcę wam opowiedzieć. 

PAPA!!! ♥





 




niedziela, 16 marca 2014

Pech?!

Dzień dobry bardzo.
Wracam po 9 dniach?!
We Francji było PRZECUDNIE, wszystko było dobrze zorganizowane, i w ogóle.
Na pogodę nie można narzekać. Codziennie od 20 do 25 stopni w słońcu, bajka!
Narty miałam bardzo fajne, wypożyczone, nie jakieś nowiutkie, ale czyste i ładne. ;3
Mieszkałam w miejscowości Oz en Oisans i miałam z dwadzieścia kroków do wyciągu.
Trudno wytłumaczyć gdzie dokładnie mieszkałam. Można powiedzieć, że to jakby taka komuna?
Dwupiętrowy dom, wspólna kuchnia i salon. Trzy pokoje na dole, zamieszkałe przez mnie i moją kuzynkę, moich rodziców oraz jej rodziców, cztery pokoje na górze, zamieszkałe przez znajomych.
Wszyscy mieszkaliśmy na kupie, bo było nas czternaście osób w jednym domu, fajnie co? :P
Ale czemu w temacie posta jest "Pech"? - możecie pomyśleć. Oto historia :

8 marca około 10 wyjechaliśmy na lotnisko. 
Gdy dotarliśmy okazało się, że zapomniano ważnego plecaka z dokumentami, zostało mało czasu.
Ja już zaczęłam histeryzować, myślałam, że nie polecimy! Ostatecznie jakiś pan z kasy pomógł nam z naszym problemem i wszystko się odbudowało. Była ta chwila grozy, ja omało rzeki z siebie nie wylałam (tak, dosłownie.). Bardzo smutno by mi było jakbyśmy nie pojechali. Ale na szczęście lot był bezpieczny i wszystko się udało.

lokowanie produktu (:P) marki Rossignol.

PAPA!!! Może później pojawi się DIY, ale możliwe, że przełożę na jutro :) 
Pa. ♥