Nareszcie piątek, co? Ja szczególnie go wyczekiwałam, bo wiecie... po tygodniu wolnego trzeba trochę odpocząć...
_______________________________________________
Dzisiaj nadrabiam to, czego Wam nie napisałam kiedy mnie nie było. :) Robiłam dużo zdjęć podczas przerwy świątecznej - oto one.
Poznajcie Scooby'ego.
Mały urwis, znany też jako Scooby, to pies moich dziadków. Od czwartku (17 kwietnia) do Wielkanocnej Niedzieli byłam u babci i dziadka w Katowicach. Owszem, jajko było smaczne. :D
Święta.
Naprawdę było bardzo przyjemnie. W rodzinnym gronie, pyszne jedzonko (DESER!!). :)
W, chyba, piątek albo sobotę ja i moja kuzynka urządziłyśmy sobie "przedwczesny lany poniedziałek" :D
A oto kilka zdjęć przyrody. :)
Jeszcze troszeczkę, wytrzymajcie.
Pochwalę się, że zdjęto mi aparat! W sumie to był on tylko na czterech zębach, ale zadziałał i teraz mam prościutkie ząbki. :D
I także dostałam długo wyczekiwany rower. Tak. Był mi on potrzebny, bo nie miałam wcześniej.
Jest to rower miejski (damka) w matowym, fioletowym kolorze oraz z koszyczkiem. *.* Najbardziej chciałam koszyczek. :D
Przepraszam bardzo za zdjęcia w garażu, ale było już ciemno. :(
|
Mam nadzieję, że ten "update" wam się podobał. :)
Do następnego posta!
PAPA! ♥


