Wyświetlenia

środa, 19 lutego 2014

Wyjazd

Hey!
Dzisiejszy dzień zapowiada się fajnie, choć już jest godzina popołudniu. Około 15 ma przyjść do mnie Maja, niestety nie może na noc. :( Ale i tak będzie super. :))
Ale nie o tym miałam napisać.
Jutro popołudniu wyjeżdżam do Katowic, a w piątek rano do WŁOCH!!! Nie mogę się doczekać! ♥
Wreszcie spotkam się z moimi przyjaciółkami, choć dwa lata starszymi, mówiącymi na mnie "mała" (choć tylko jedna z nich, ale mi to nie przeszkadza). Spotykam się z nimi tylko kilka razy w roku, a więc wiecie już czemu się cieszę.
Ale też wreszcie jadę na narty! Jeden z moich ukochanych sportów. ♥
Nie wiem czy w tym hotelu będzie Wi-fi, ale pewnie tak, a jak nie to relacje będą po powrocie.
Czasem zastanawiam się czy nie zawiesić bloga i wrócić po teście szóstoklasisty, bo tak na prawdę, ten moment, przez którego chce mi się wymiotować, to najważniejszy moment w moim życiu, jak narazie.
Tak w ogóle to sądzę, że żeby dostać się do gimnazjum, powinny być takie wywiady, przesłuchania, bo tak na prawdę tylko dzięki temu można lepiej poznać dziecko a nie przez jakiś porąbany test!
Na przykład jak dziecko idzie do językowej klasy, można z nim porozmawiać w językach obcych, jak do np.... matematycznej (?) klasy, podać mu na wyrywki działania. TeAK TRUDNO?!
Fajnie by było, jakby jakiś egzaminator to zobaczył. :/

I jeszcze jedna wiadomość. Chcę zmienić nagłówek, zrobiłam dwa i musicie mi pomóc!!! ;)

Który bardziej Wam się podoba?? 
Papa!!! Może pod wieczór jeszcze będzie post, ale nie wiem. ;>

wtorek, 18 lutego 2014

RECENZJA POMADKI BABY LIPS

Heyo!
Dzisiaj mam dla was recenzję. Pierwszą recenzje kosmetyków, mam nadzieję, że wam się spodoba :)
Tak, tak. To pomadki Baby Lips! Uzależniłam się. 
Obecnie używam różowej, i jest po prostu mega. Zostawia różowiutki kolorek i też trochę nawilża usta. 
Żółtej jeszcze za bardzo nie używałam, bo zostawiam ją na stok narciarski. Nie mogę się doczekać! Ale nie, o tym w innym poście.
Raz nałożyłam żółtą, i powiem, że jest bardzo delikatna i nawilżająca, więc jest idealna na zimową pogodę. 
W planach mam do kupienia zieloną, czyli miętową. Słyszałam o niej, i czytałam różne recenzje, więc tak. 
Te pomadki jak najbardziej POLECAM!!!
Baby Lips były jednymi z moich zakupów. Post o nich miał być wczoraj, ale coś mi się zmieniło, i jest dzisiaj, więc szybko wam pokażę bluzę z American Eagle. 
Ta bluza jest mięciutka od środka i od zewnątrz. Ma kieszeń na brzuchu, kaptur i zwisające sznurki, których nie widać na zdjęciu. Kosztowała około 65 zł, ale na prawdę warto! A w porównaniu do innych, takich szytych swetrów, kosztowała 100 zł taniej! :D 
Narazie kończę, papa ♥ 
Jakie polecacie Baby Lips? 
Lubicie takie wygodne bluzy jak ja? 




poniedziałek, 17 lutego 2014

Sprzątanie

Hey!
Dzisiaj zamiast pleśnieć przed komputerem, wzięłam się do roboty i posprzątałam w szafie! W komodzie są rzeczy bardziej zimowo-wiosenne, a w szafie letnie. Mam dla was kilka porad ułatwiających sprzątanie.
♥ Porozdzielaj ubrania na różne kupki, ja podzieliłam na : ubrania letnie, zimowe, spódniczki, sukienki, bieliznę i ubrania sportowe. 
♥ Posłuchaj swojej ulubionej muzyki, albo pooglądaj przy sprzątaniu jakiś serial, to pomoże ci szybciej wszystko robić.
♥ Uchyl lekko okno, wtedy będzie ci lepiej się skupić na tym co masz robić.

Dzisiaj także byłam u Mileny, o której chyba już wiecie. Było bardzo fajnie. Kręciłyśmy challenge, o którym nie mogę wam powiedzieć, bo jak Mili się uda ściągnąć dobry edytor filmów, to może wrzuci na swojego bloga! ♥ 
No i to wszystko na dzisiaj. Może pod wieczór pojawi się post, może nie, nie wiem. ^-^ 
Znacie jakiś dobry i zaufany program do edytowania filmów??? 

Papa!!!! ♥ ♥ ♥ ☺ ♦ ♦ ♦

niedziela, 16 lutego 2014

Pytanie

Heyoooo!!!!
Jutro będzie post o tym co się dzisiaj działo, ale mam ważne pytanie.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad pisaniem bloga i po Polsku i po Angielsku, sądzę, że to przyciągnęłoby więcej czytelników. Tylko nie będzie tak, że każde słowo jest przetłumaczone dosłownie, tylko będą inne wersje, ale nie będzie tak, że po angielsku coś napiszę a po Polsku nie, tylko po prostu, żeby nie było, że korzystam z Google Translate.
CO O TYM SĄDZICIE?
Proszę, odpowiedzcie. :) 

To by było na tyle, wiem, że krótko, ale tylko to dzisiaj chciałam napisać. Papa :) 


A to mała podpowiedź do jutrzejszej notki... :3 
PA! ♥

sobota, 15 lutego 2014

Luźny dzień

Hejka!
Dla mnie dziś jest pierwszy dzień ferii, z czego bardzo się cieszę. :)
Dzisiaj odwiedziła mnie koło 13 Mila i było super. Grałyśmy, piekłyśmy pyszne babeczki, poszłyśmy na plac zabaw, robiłyśmy parody vlogów oraz wieeeeeeele zdjęć. Pokażę wam kilka zdjęć głównie autorstwa Mili. :D



Mniam ♥








Ale się nazbierało tych zdjęć... 
Papa! Na dziś już kończę ♥



piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowo-feriowo

Hei!!! ♥
Jak się macie w Walentynki?
Ja dobrze. Ale nie będę tu pisać jakiś pomysłów na wieczór, bo np. długa kąpiel ze świecami wcale mnie nie relaksuje, jedyne co robi to marszczy mi skórę na dłoniach... Nie wiem czemu, jak jestem długo w wodzie to mi się dłonie marszczą. hmmm...
Jak spędzacie dzisiejszy dzień?
Ja normalnie jak codziennie, ale bardzo się cieszę, bo...

FERIE!!!

Naprawdę się cieszę, bo wreszcie się doczekałam. Ale tylko do czwartku mogę sobie pospać dłużej, bo wtedy wyjeżdżam gdzieś po południu do Katowic, a w piątek wcześnie rano już na narty!!! 
Tak się cieszę, czekałam cały rok, i wkońcu się doczekałam. No, ale więcej o tym w innym poście. 
A narazie kończę ten krótki pościk. Do następnego!  ♥ ♥ ♥






czwartek, 13 lutego 2014

Recenzja ksiazki "Igrzyska Smierci"

Hej hej!!!
 Dziś moja pierwsza recenzja na blogu, mam nadzieję, że wam się spodoba.

Igrzyska Śmierci to książka autorstwa Suzanne Collins, opowiadająca o 16 letniej dziewczynie, Katniss, która musi podjąć trudną decyzję. Gdy opiekunka dwunastego dystryktu, zamieszkałego przez Katniss, na dożynkach - czyli losowaniu dziewczynki i chłopca z tego samego dystryktu, aby wzięli dział w okrutnych "Igrzyskach"- Effie Trinket wymawia dwa proste słowa : Primrose Everdeen, wszystko się zmienia. Przecież to jest młodsza siostra Katniss! Nie może tak po prostu stać i się patrzeć, musi szybko się zdecydować, po chwili krzyczy : Zgłaszam się! Zgłaszam się na trybuta. Po tych słowach nic nie może być tak jak kiedyś. Katniss nie bardzo się orientowała, myślała, że to był jeden wielki koszmar. Gdy Effie wymówiła imię i nazwisko chłopca, Peety Mellark, Katniss nie wiedziała kim on był. Dopiero później przypomniała sobie, że to był chłopak, który niegdyś uratował jej życie.

Już na treningach oraz paradzie Katniss przyciąga publiczność swoją osobą. Na treningu zdobyła 11 punktów, czyli najwięcej z wszystkich trybutów, a to między innymi dzięki jej wspaniałym obchodzeniem się z łukiem i strzałami. W pewnym momencie na treningu, straciła cierpliwość, gdyż wszyscy ją ignorowali, strzeliła prosto w jabłko w pysku świni na stole "Kapitolistów". 


Dość dużą rolę pełni tu Cinna - stylista Katniss. Gdyby nie on, nikt nie kojarzyłby Katniss jako Katniss, dziewczyna, która igra z ogniem.


A potem na arenie... Katniss i Peeta... Nieszczęśliwi kochankowie... Bunt przeciw Kapitolowi... 
  ...Resztę sami przeczytajcie, nie chcę wszystkiego wygadywać... :) 


Książkę tą jak najbardziej polecam! Może i jest trochę brutalna, ale mi się bardzo podobała, i już zaczęłam drugą część. ;) 
W skali od 1 do 10 oceniam ją na 9,5. Czemu nie 10? Jedyne co mi się nie podobało, to to, że Katniss jest takim mini pesymistą. Choć też nie cieszyłabym się za bardzo jakbym musiała być w Igrzyskach...

I na tym kończę. Mam nadzieję, ze wam się podobało, i czy chcecie żebym jeszcze robiła recenzje?
Piszcie! 

Papatki, jutro będzie post zapewne o Walentynkach, albo o moim dniu. ^.^


środa, 12 lutego 2014

Mini prezenciki

Hejka!!!
Wow, nie było mnie dwa dni... Hmm... Cóż, teraz, choć późno, mam dla was pościk z moimi prezencikami, które dostałam od taty. Zawsze jak leci do Ameryki żeby pracować, przywozi nam jakieś drobiazgi. Zwykle jest to jedzenie, bo jakie (śmieciowe xd) jedzenie jest lepsze od Ameryki?! :D
Oto prezenciki. ODRAZU przepraszam za jakość zdjęć, ale coś się dzieje z aparatem i robi takie rozmazane zdjęcia, a poza tym nie mam do niego już cierpliwości, bo on musi być na jakimś określonym poziomie i w ogóle, że mnie to wkurza, bo jak go trzymam w dół, to zdjęcie nie chce się zrobić. Ale mniejsza z tym.
1. Taśma klejąca - jeeeeej, dostałam tasmę klejącą! Może kogoś to nie interesować, ale ja się cieszę z tego prezentu, gdyż ponieważ kocham sowy oraz kolor fioletowy, więc to prezent IDEALNY dla mnie.
2. Urocza mini "śniadaniówka" - bardziej takie pudełeczko na płatki, jak narazie ukryłam tam ciasteczka. Muahaha. Ale ogólnie to jest naprawdę super! ♥
3. Książka CATCHING FIRE - z serii Igrzyska Śmierci. Niebawem pojawi się recenzja pierwszej części, chcecie?
3. Koszula - jeden z dwóch ubraniowych prezentów. Jak mówiłam nie ma dobrej jakości, więc nie mam zdjęć drugiej koszulki, ale powiem, że to normalna, jaskraworóżowa z długimi rękawami bez żadnego nadruku. A ta koszula jest piękna, ma takie kolorowe wzorki, co dodaje jej tego uroku.

To są moje prezenciki. :) Małe, ale duże (czy to ma sens?). To znaczy dużo znaczą.
Dzisiejszy dzień był fajny. Lubię takie dni, kiedy się śmiejemy w szkole.
Zauważyłam, ze dużo mniej już piszę o moich dniach na blogu, a więcej jest postów tematycznych. Chcę to zmienić, bo preferuję mówić wam o moim dniu. :D Co o tym myślicie?
Niedługo ferie!!! Nie, ale o tym w zupełnie innym poście. Mam dla was tyle pomysłów na posty, że muszę to gdzieś zapisać!
To już koniec. Papa kochani!!! ♥ ♥ ♥

poniedziałek, 10 lutego 2014

Coś słodkiego

Hey!
Zostałam nominowana do LBA, ale notka pojawi się jutro, bo jest dopiero w połowie gotowa, a nie wymyśliłam jeszcze pytań. :)
Chciałam wam pokazać mój dzisiejszy deser. Zdrowy?

[wybaczcie, że śmietana nie wygląda jak śmietana... zdarza się]

Pycha. Truskawki (narazie zdrowo), cukier (trochę mniej) i bita śmietana (bummm). 
Same truskawki są zdrowe, ale gdy dodasz te dodatki, nabiera trochę kalorii... chyba ...
Naprawdę to jest pyszny deserek, a w tym sezonie, o dziwo, znalazły się pyszne, słodziudkie truskawki!
Polecam!
 A jaki jest Wasz ulubiony deser w całym roku? 

PAPA!!!! ♥ ♥ ♥

niedziela, 9 lutego 2014

LOVE TAG

Heii ♥
Za pięć dni Walentynki, dla mnie to nie jest jakieś wielkie święto... narazie ...
Ale! wszystkiego dowiecie się w tym oto poście, którego jeszcze nie widziałam na innych blogach, więc obiecuję nic nie kopiuję. :D
 Będą tu pytania z komentarzy, których było pięć... Więc dodam jeszcze kilka innych, ale najpierw te od was. :)
♥ Kochasz swojego psa? 
Jak można nie kochać tej mordki?! Poza tym, sądzę, że po co mieć psa jak się go nie kocha?

♥ Kogo kochasz? 
No... Calutką moją rodzinę, przyjaciółki (po przyjacielsku) no i psa (po...psiemu?).

♥ Kto dla Ciebie jest przystojny bądź ładny?
Przystojny jest Josh Hutcherson, a ładnych to jest od grona- tylko dziewczyn! Gwiazdy jak m.in.: Ariana Grande, Katy Perry, Jennifer Lawrence, Jennifer Aniston, Lucy Hale... I oh, ile jeszcze, naprawdę mogę wymieniać bez końca :D!





♥ Szykujesz mi walentynkę (taką po koleżeńsku)?  <pytanie od MAI> 
Niee, wcale nie chcę wypisać Ci pół strony, to głupie... [sarkazm :P]

♥ Czym są dla Ciebie Walentynki?
No, świętem miłości oczywiście! Nie, no jeszcze jestem za mała na takie rzeczy, więc dla mnie to święto, kiedy mogę anonimowo wysłać moim koleżankom coś miłego, a od rodziny odebrać jakiś drobiazg, a im także sprawić jakąś miłą rzecz, na przykład zrobić ładną laurkę. To jest po prostu święto miłości, nie trzeba go spędzać w objęciach drugiej połówki, a można przecież spędzić miły czas z rodziną!

♥ Jaki jest idealny prezent na walentynki? 
Hmm... Ja jestem czekoladomaniakiem, więc nie pogardziłabym dobrymi czekoladkami, ale jakaś zawieszka albo pluszak, albo w ogóle, jakiś fajny liścik, byłby fajny.

♥ Jaki był Twój najlepszy Walentynkowy prezent?
Bardzo się cieszyłam, kiedy moja siostra wręczyła mi zaszyfrowany liścik, był naprawdę extra! Oraz kilka drobiazgów od rodziców. 

♥ Jaki był najlepszy prezent, według Ciebie, który dałaś komuś? 
Pamiętam, ze jak byłam malutka to kupiłam z siostrą mojemu bratu takiego lewka co wyskakuje z pudełeczka i mówi "I LOVE YOU", i byłam nim wręcz zafascynowana. 



True? :D 

No, mam nadzieję, że post tematyczny Wam się podobał, naprawdę się namęczyłam. :) 
Na dziś kończę, jutro chyba zrobię sobie przerwę, ale nie wiem, okaże się. :-) 

PAPA!!! ♥ ☻ ♥ ☻



sobota, 8 lutego 2014

TAG - o milosci

Hej!
Ten post jest dzis krótki, bo tylko zapowiadam LOVE TAG.
Pod tym postem możecie mi do jutra zadawać pytania dotyczące miłości, walentynek itp. :)
Co do dzisiaj to leniuchuję. NA PEWNO pogram w Simsy jak będę sama w domu wieczorem. ;3
Napisałam test domowy próbny i muszę powiedzieć, że nawet dobrze mi poszedł! Uwierzcie czy nie, ale matematyka była w porządku. ^.^
Szykuję dla was notkę o moich obowiązkach, co sądzicie?
Macie do mnie jakieś pytania? 
O czym chcecie posty? 
Śmiało! :]

PAPAPA!!!! ♥ ♥ ♥

piątek, 7 lutego 2014

Post o niczym i o wszystkim

Hej!
nie było mnie parę dni, wracałam do zdrowia i miałam dużo na głowie.
Dopiero wczoraj poszłam do szkoły, a dziś rano strasznie mnie piekło gardło i mama mnie nie puściła.
Za parę minut przyjedzie moja mama i bierze mnie do urzędu na Ursynowie, zeby zrobić mi paszport amerykański, bo na tym co mam teraz to mam zdjęcie z gdy miałam jakieś 2-3 lata, i stracił ważność.
Na szczęście jak będziemy czekać to mam FlappyBirda. *.*
Co to Flappy Bird, pytacie?
Ah, to taka gierka na telefon, bardzo trudna, i można od niej zwariować, zresztą sami sprawdźcie na Appstore albo Playstore. c:
W tej chwili mam obsesję na punkcie Simsów, niestety nie mam szansy dużo w nie grać. :(
W ten weekend już na 100 % napiszę dwa próbne domowe sprawdziany szóstoklasisty, nawet sie cieszę, nie wiem czemu!
 Na dziś juz kończę, i zostawiam was z kilkoma inspiracjami z WE♥IT!!!










Czyżbym zaszalała? :D 
Mam nadzieję, ze się zainspirujecie. *.* 
PAPAPA!!!



wtorek, 4 lutego 2014

Chora :(

Miniony weekend spędziłam tak : 
- siąkałam nos 
- mierzyłam temperaturę
- piłam wodę żeby się nie odwodnić
- łykałam tabletki
Co oznacza, że.....?????? byłam chora! Brawo! 
I to jak. W sobotę około 13 zaczęłam już źle się czuć, a o 16-17 było mi bardzo zimno, i tak się okazało - miałam 39.39... :(
I tak to szło. W górę i w dół stale. Myślisz, że już nie masz gorączki, sprawdzasz znów godzinę albo dwie później, a tu znowu 39. :o
To naprawdę nie jest takie miłe uczucie jak się wydaje. Dobra, nie poszłam do szkoły wczoraj i dzisiaj, ale wczoraj jeszcze miałam gorączkę i nie było tak fajnie.
Teraz mam wiele na głowie, muszę sobie przypomnieć co miałam zadane, niestety nie domyślę się co było zadane z wczoraj i dzisiaj, bo mam taką klasę na którą zaaawsze można liczyć... [sarkazm]
Ale i tak jest fajna.
Teraz już jestem odporna. Właśnie. Odporna. Moja rodzina mówi, że się rozchorowałam dlatego, że nie jestem wyhartowana. To fakt - codziennie do szkoły siostra albo mama odwozi mnie pod szkołę, jak i odbiera. Heh. :D 
Wracacie sami do domu?
Mieliście już zimową gorączkę? 
Dziś bez zdjęć :( 

PAPA!!!!! ♥

sobota, 1 lutego 2014

January favorites

Hejka po raz drugi. Nie mogłam się powstrzymać od tego posta ☻ ♥
Dziękuję za propozycję Oli z bloga <KLIK> :)
A więc bierzmy się do tematu notki.
pierwszy raz piszę post : Ulubieńcy Miesiąca, ale chyba jest udany. ^.^

♥ Herbatka
  Chyba każdy lubi w zimowy poranek, bądź wieczór napić się kubka herbatki.
Ja od paru dni zaczęłam tak codziennie pić herbatę, i powiem, że naprawdę mi smakuje.
Może to nie każdego obchodzi, ale pokażę wam jak ja przygotowuję moją herbatę.


Na początek składniki. Nie wiem jak wy, ale ja nie używam cukru, potem dowiecie się czemu, ale na zdjęciu jest podpowiedź. :)

Tak jak każdy żyjący człowiek, który pije herbatę, wlewam wrzątek do kubka.

Następnie wlewam soku-syropu malinowego, słodziutkiego. Dlatego nie daję cukru, bo sok mi wystarcza. :)




Oto efekty... Wiecie z jakiej bajki ta ośmiorniczka? :] 

Bardzo proste, a jednak. Przepyszne! :D 

♥  Pomadki, kremy. 
   Każdemu w zimie schną usta i dłonie. Ja mam na to kilka rozwiązań! 

Osobiście mi bardzo szybko schną dłonie. Do tego używam kremu NIVEA, który nakładam na kostki przy palcach. Od razu pomaga i nawilża skórę. :)

A oto magiczna kokosowa sówka. Pomaga mi gdy mam suche usta. Miałam jeszcze jedną pomadkę ale gdzieś ją zgubiłam. :(


Właściwie to tego często nie używam. Jest głównie mojej siostry, a ja czasem pożyczam.

♥ Skarpety, kapcie, byleby było ciepło! 
     Ja mam dwie pary kapci, ale aktualnie używam te naprawdę cieplusie, o których już mówiłam.



♥ The Hunger Games
   Trylogia Suzanne Collins, która bardzo mi się spodobała. Jestem aktualnie na pierwszej części, ale znam drugą nawet bardzo dobrze, bo moja koleżanka ciągle o tym gadała i streściła mi prawie cały film. :D 
Posiadam te części w dwóch językach : Polskim i Angielskim. Czytam w obu. :P 



Polecam. ;) 


Mam także zdjęcia kosmetyków (szampon, płyn do ciała) ale wydaje mi się, ze to nie jest ulubieniec MIESIĄCA, bo będę używać je przez najwięcej dwa. :) 


Mam nadzieję, ze ten post tematyczny wam się podobał. Trochę nad nim pracowałam, ale bez przesady. Na dziś już kończę, nie zobaczycie już postów, do jutra. ;) 

PAPA!!! 
Ps. życzcie mi powodzenia, bo dziś będę musiała napisać domowy próbny test... :/