BLOG ZAWIESZONY (raczej na zawsze)
niedziela, 4 stycznia 2015
sobota, 14 czerwca 2014
Powracam!
Witam, w ten deszczowy dzień!
Powracam po prawie miesiącu, czy tęskniliście, czy nie, czy tego chcecie, czy nie.
Ostatnio bardzo, ale to bardzo dużo u mnie się działo. Może najpierw usprawiedliwię moją nieobecność. Otóż, moi Kochani, komputer mnie denerwuje. Ma problemy z wentylacją, przez co robi się bardzo gorący, szybko schodzi bateria i głośno "dyszy". Niedługo ma iść do naprawy, ale ja tam nie wiem jak to będzie. Nie dziwię się, że zaczął szwankować, gdyż przez te dwa lata, które go mam ani razu nic z nim się nie działo. No cóż, ważne że jeszcze działa.
Teraz opowiem Wam o balu. W piątek 13-ego odbył się bal szóstoklasisty. Było po prostu wspaniale, wszystko było zorganizowane od początku do końca. Nie będę Wam się rozczulać o wolnych itp, gdyż zdaję sobie sprawę, że może jednak ktoś z mojej klasy od czasu do czasu czyta mojego bloga. Po prostu - krótko i zwięźle, było genialnie. Dziękuję mojej klasie za wszystko (ale nad rozstaniem będę się użalać innym razem) ♥
Tak oto doszliśmy do ostatniego tematu, czyli zdjęcia ślimaków, które dziś robiłam. Oczywiście wyprawa się nie udała, gdyż ponieważ jak tylko wyszłam zaczęło padać. Ale udało mi się zrobić zdjęcia, trochę wywołujące dreszczyk obrzydzenia, ślimakowi bez skorupki. (Zdjęcia poniżej zą z dzisiaj, a powyżej z poprzednich dni.)
Powracam po prawie miesiącu, czy tęskniliście, czy nie, czy tego chcecie, czy nie.
Ostatnio bardzo, ale to bardzo dużo u mnie się działo. Może najpierw usprawiedliwię moją nieobecność. Otóż, moi Kochani, komputer mnie denerwuje. Ma problemy z wentylacją, przez co robi się bardzo gorący, szybko schodzi bateria i głośno "dyszy". Niedługo ma iść do naprawy, ale ja tam nie wiem jak to będzie. Nie dziwię się, że zaczął szwankować, gdyż przez te dwa lata, które go mam ani razu nic z nim się nie działo. No cóż, ważne że jeszcze działa.
Teraz opowiem Wam o balu. W piątek 13-ego odbył się bal szóstoklasisty. Było po prostu wspaniale, wszystko było zorganizowane od początku do końca. Nie będę Wam się rozczulać o wolnych itp, gdyż zdaję sobie sprawę, że może jednak ktoś z mojej klasy od czasu do czasu czyta mojego bloga. Po prostu - krótko i zwięźle, było genialnie. Dziękuję mojej klasie za wszystko (ale nad rozstaniem będę się użalać innym razem) ♥
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał. Ja już się żegnam. :)
PAPA! ♥ ♥ ♥
piątek, 16 maja 2014
Zielona szkoła czy dwudniowa wycieczka? / The Sims 3
Hej!
Jakiś czas mnie nie było, teraz tak będzie z kilkudniowymi przerwami, ale niebawem pojawi się recenzja, szczegółów nie zdradzę.
W ten poniedziałek jadę na zieloną szkołę. Ale zastanawiam się, czy to na pewno jest zielona szkoła. Gdyż jedziemy AŻ na dwa dni i jedną noc, która jest naraz ostatnią i zieloną nocą. Nie no, miło bardzo, że nauczycielki się postarały i poświęciły czas dla bandy dzieciaków. :D
No więc można na to mówić albo zielona szkoła, albo dwudniowa wycieczka z noclegiem, haha.
Nie mam inspiracji. Tak więc podzielę się z wami zdjęciami z The Sims 3. Tak wiem, to dziwne, ale nie mam pomysłów a KTOŚ kazał mi koniecznie napisać posta. :)
Jakiś czas mnie nie było, teraz tak będzie z kilkudniowymi przerwami, ale niebawem pojawi się recenzja, szczegółów nie zdradzę.
W ten poniedziałek jadę na zieloną szkołę. Ale zastanawiam się, czy to na pewno jest zielona szkoła. Gdyż jedziemy AŻ na dwa dni i jedną noc, która jest naraz ostatnią i zieloną nocą. Nie no, miło bardzo, że nauczycielki się postarały i poświęciły czas dla bandy dzieciaków. :D
No więc można na to mówić albo zielona szkoła, albo dwudniowa wycieczka z noclegiem, haha.
Nie mam inspiracji. Tak więc podzielę się z wami zdjęciami z The Sims 3. Tak wiem, to dziwne, ale nie mam pomysłów a KTOŚ kazał mi koniecznie napisać posta. :)
No tak... Większość to tylko zdjęcia zwierząt, ale jest i jedno tęczy, które bardzo mi się podoba.
To wszystko na dziś i nie spodziewajcie się więcej postów o tej pięknej, wciągającej grze.
Lubicie tą grę?
Macie zieloną szkołę?
Śmiało, napiszcie! :))
Do następnego posta!
PAPA! <3
PAPA! <3
piątek, 9 maja 2014
Takich chwil się nigdy nie zapomina...
Hejka!
Muszę wam opowiedzieć o wczorajszym dniu, gdyż był peeeeełny zaskoczeń i niespodzianek.
Tak więc od początku. Będzie to takie opowiadanie, więc usiądźcie wygodnie i zaczynamy. :)
Około godziny 8.00 przyszłam do szkoły na zbiórkę, gdyż szliśmy na coś w rodzaju wycieczki (nazwanej przez jedną nauczycielkę "dżamprezą"), a mianowicie szliśmy do szkoły blisko nas na dniu "Bezpieczna droga do szkoły". 10 minut przed 9 już tam byliśmy, i czekaliśmy na trybunach ogromnej hali, aż coś się stanie. Mimo, że nic nie robiliśmy do godziny 10 nie aż tak bardzo się nudziliśmy.
Najpierw w ogóle nie byliśmy zorientowani i nie wiedzieliśmy co mamy robić, ale potem obejrzeliśmy samochód rajdowy, a następnie jedliśmy kanapki. :)
Później zabrano nas przez kilka korytarzy do drugiej, trochę mniejszej sali gimnastyczej. Były tam wystawione krzesła i ławki - jak na teście 6-stoklasisty. Trochę się bałam, bo nie miałam zielonego pojęcia o co chodzi! Wreszcie się dowiedziałam, był to test dotyczący ruchu drogowego, itp, takie jakby przygotowanie do karty rowerowej, którą będę zdawać w poniedziałek.
Myślałam, że poszło mi w porządku, ale nie spodziewałam się tego, co zaraz wam opiszę.
( to takie zdjęcie nie do tematu, ale żeby oddzielić tekst, haha )
Okazało się, że poszło mi na tyle dobrze, żeby zakwalifikować się do następnego etapu - czyli tor przeszkód na rowerze. Wtedy ja i kilka moich koleżanek, które także się zakwalifikowały, wariowałyśmy. Tor przeszkód był naprawdę bardzo ciężki i miałam kilka skuch a jednak....
Wygrałam 2 miejsce z nagrodą w postaci... APARATU! Nie mogłam uwierzyć. Takich chwil się nigdy nie zapomni. Ten moment, kiedy pani mówi : "zwycięzcą drugiego miejsca, oraz aparatu fotograficznego jest Klaudia!", moi przyjaciele wokoło krzyczą, a ja tylko "cooooooo?". Nie mogłam uwierzyć.
Śmieszny zbieg okoliczności, bo przedwczoraj, w środę patrzyliśmy z moim tatą na aparaty fotograficzne na moje urodziny. Ale stało się coś nieprawdopodobnego, w co wciąż ledwo wierzę.
Aparat, oczywiście to nie jakiś super-duper drogi, ale fajny. Firmy Fujifilm AX600, 14 mega pixeli, 5x zoom. Bardzo mi się podoba, nigdy nie wygrałam czegoś tak cennego. Jestem z siebie dumna.
Postanowiliśmy, że zobaczymy jak się sprawuje ten aparat i co będzie, to będzie. :D
No i koniec mojej lektury. To był bardzo miły dzień. ♥
A na zakończenie piosenka i podsumowanie - moja klasa jest wspaniała, i takich chwil nigdy się nie zapomina. ^.^
PAPA!!! ♥ ♥ ♥
Ps. Może piosenka była już podawana, ale jest genialna. :)
sobota, 3 maja 2014
Kolejny UPDATE - piosenki
Hej!
Już prawie 18?! Co? Ogromna szkoda, bo dłuuuuuuugi weekend przebiegł tak szybko. :( Choć podobno jak się nudzisz to czas leci wolniej... hmm... :D
Dziś kolejny update, tak wiem, że je uwielbiacie. :)
Tym razem są to moje ulubione piosenki, bo ulubione (a szczególnie piosenki) się zmieniają bardzo często! Przejdźmy już do piosenek. :)
Już prawie 18?! Co? Ogromna szkoda, bo dłuuuuuuugi weekend przebiegł tak szybko. :( Choć podobno jak się nudzisz to czas leci wolniej... hmm... :D
Dziś kolejny update, tak wiem, że je uwielbiacie. :)
Tym razem są to moje ulubione piosenki, bo ulubione (a szczególnie piosenki) się zmieniają bardzo często! Przejdźmy już do piosenek. :)
Ariana Grande ft. Iggy Azalea - Problem
Christina Perri - Human, tu podałam w wydaniu Cimorelli.
Pharell - Happy, niektórych to już strasznie wkurza, ale ja wciąż lubię ten kawałek, bo aż chce się tańczyć jak się go słucha!
Ariana Grande - Honeymoon Avenue
Anna Kendrick - Cups
To wszystkie piosenki... Słucham jeszcze wiele innych, ale tych najczęściej.
Posłuchajcie wszystkich, a nie pożałujecie.
A jaka piosenka jest waszą ulubioną?
No to już pora na mnie. :)
Papa! Trzymajcie się, do jutra. ♥
piątek, 2 maja 2014
Rodzinny wypad
Hejka!
Dzisiaj byłam na rodzinnym wypadzie, ale jest coś do powiedzenia... Nie poszłam z moją rodziną! Nie mówię wcale, że to źle. Bardzo miło mi było jak dostałam zaproszenie od Zuzi.
Niestety ja nie mam zdjęć, tylko Zuzia, więc wpadnijcie na jej bloga, może wrzuci kilka.
Dzisiejszy dzień był bardzo fajny, ale teraz się okropnie nudzę!
Macie jakieś sposoby na nudę?
Jutro mam zamiar iść z mamą do Zoo, więc możliwe, że będą zdjęcia ( jak w ogóle pójdziemy... :P ). :)
No więc nie mam już nic ciekawego do napisania, więc zostawiam was z wiosennym outfitem. Zwykle nie robię takiego typu rzeczy. Ale mam nadzieję, że się spodoba.
Dzisiaj byłam na rodzinnym wypadzie, ale jest coś do powiedzenia... Nie poszłam z moją rodziną! Nie mówię wcale, że to źle. Bardzo miło mi było jak dostałam zaproszenie od Zuzi.
Niestety ja nie mam zdjęć, tylko Zuzia, więc wpadnijcie na jej bloga, może wrzuci kilka.
Dzisiejszy dzień był bardzo fajny, ale teraz się okropnie nudzę!
Macie jakieś sposoby na nudę?
Jutro mam zamiar iść z mamą do Zoo, więc możliwe, że będą zdjęcia ( jak w ogóle pójdziemy... :P ). :)
No więc nie mam już nic ciekawego do napisania, więc zostawiam was z wiosennym outfitem. Zwykle nie robię takiego typu rzeczy. Ale mam nadzieję, że się spodoba.
Jest on niby wiosenny, ale trochę bardziej letni. Haha. :D
A więc ja już lecę, może porysuję, pooglądam coś, muszę jakoś zwalczyć nudę. :-)
Papa! ♥
piątek, 25 kwietnia 2014
UPDATE - zdjęcia
Hej!
Nareszcie piątek, co? Ja szczególnie go wyczekiwałam, bo wiecie... po tygodniu wolnego trzeba trochę odpocząć...
_______________________________________________
Dzisiaj nadrabiam to, czego Wam nie napisałam kiedy mnie nie było. :) Robiłam dużo zdjęć podczas przerwy świątecznej - oto one.
Poznajcie Scooby'ego.
Mały urwis, znany też jako Scooby, to pies moich dziadków. Od czwartku (17 kwietnia) do Wielkanocnej Niedzieli byłam u babci i dziadka w Katowicach. Owszem, jajko było smaczne. :D
Święta.
Naprawdę było bardzo przyjemnie. W rodzinnym gronie, pyszne jedzonko (DESER!!). :)
W, chyba, piątek albo sobotę ja i moja kuzynka urządziłyśmy sobie "przedwczesny lany poniedziałek" :D
A oto kilka zdjęć przyrody. :)
Jeszcze troszeczkę, wytrzymajcie.
Pochwalę się, że zdjęto mi aparat! W sumie to był on tylko na czterech zębach, ale zadziałał i teraz mam prościutkie ząbki. :D
I także dostałam długo wyczekiwany rower. Tak. Był mi on potrzebny, bo nie miałam wcześniej.
Jest to rower miejski (damka) w matowym, fioletowym kolorze oraz z koszyczkiem. *.* Najbardziej chciałam koszyczek. :D
Przepraszam bardzo za zdjęcia w garażu, ale było już ciemno. :(
|
Mam nadzieję, że ten "update" wam się podobał. :)
Do następnego posta!
PAPA! ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)








